Karmienie piersią bywa zupełnie bezproblemowe, a w sytuacji idealnej powinno być bezbolesne i przyjemne. Zdarzają się jednak rozmaite trudności, a wiele z nich wynika z braku wiedzy i wsparcia. Dlatego pierwszą i najważniejszą rzeczą, którą można zrobić zanim urodzi się dziecko - a także wtedy, gdy już pojawi się na świecie - jest przeczytanie dobrej książki o naturalnym karmieniu oraz znalezienie w swoim otoczeniu osób, które z powodzeniem tak karmią i chcą nam służyć wsparciem. Bardzo często w chwilach wątpliwości wystarczy zadzwonić do życzliwej koleżanki, która wysłucha naszych lęków, pocieszy i doda, że też przez to przechodziła. Doskonałym źródłem takiego wsparcia mogą być fora lub grupy na Facebooku, a także lokalne spotkania mam.

Okazuje się, że taki "telefon do przyjaciela" ma naprawdę ogromne znaczenie, potwierdzone badaniami. Wsparcie młodych mam polegające na rozmowie z innymi kobietami skutkuje wcześniejszą inicjacją karmienia i dłuższym okresem wyłącznego karmienia piersią. Dlatego przede wszystkim znajdźcie swoją grupę wsparcia, a wtedy wszystko wyda się łatwiejsze!

Wracając do wymienionych w moim poprzednim artykule najczęściej spotykanych trudności, są sposoby, żeby sobie z nimi poradzić. Zacznijmy jednak od sytuacji, gdy rodzi się nasze dziecko i okazuje się, że nie możemy mieć pierwszego kontaktu, pierwsze karmienie nie przebiegło prawidłowo lub z jakiegoś powodu jesteśmy rozdzielone z maluszkiem. Prosta i bardzo ważna rzecz, którą należy wtedy zrobić, to odciągnięcie siary (pierwszego pokarmu) z piersi i podanie go dziecku. Jeśli podanie nie jest możliwe, to i tak należy odciągnąć siarę i powtarzać odciąganie co minimum 3 godziny, aby stymulować laktację. Pierwsze odciągania najlepiej przeprowadzać ręcznie (położna może pomóc i nauczyć, jak to robić), a dopiero kolejne laktatorem.

Niedobór pokarmu:Po pierwsze trzeba ustalić, czy to rzeczywisty, czy pozorny niedobór. Przy obawach tego rodzaju najlepiej umówić się na spotkanie z certyfikowaną doradczynią laktacyjną, ale zanim dojdzie do spotkania, można samodzielnie ocenić tak zwane wskaźniki skutecznego karmienia, łatwe do znalezienia w internecie. Jeśli wskaźniki są w porządku, a brodawki nie bolą podczas karmienia, to najpewniej wszystko jest dobrze. Jeśli nie, konieczna jest konsultacja z doradczynią laktacyjną lub poleconą położną o aktualnej wiedzy na temat laktacji.

Specjalistka obserwuje karmienie i przystawianie dziecka, oceni stan piersi i zbada buzię dziecka, sprawdzi wskaźniki karmienia i wysłucha naszej historii, aby znaleźć przyczynę problemu. Najczęściej potrzebne jest regularne stymulowanie laktacji przy pomocy laktatora i jednocześnie praca nad dobrym przystawianiem malucha. Czasem trzeba dokarmić dziecko kubeczkiem do dokarmiania, butelką lub inną dobraną przez specjalistkę metodą, ale lepiej nie robić tego na własną rękę, bo można dodatkowo zaburzyć laktację. Żeby mleko mamy płynęło, maluszek musi regularnie i skutecznie ssać pierś, a nie smoczek od butelki.

Co jeszcze można zrobić:– trzymać dziecko jak najwięcej w kontakcie skóra do skóry (to stymuluje laktację u mamy i odruch ssania u dziecka)– spróbować karmienia w pozycji naturalnej (mama półleży na plecach, a dziecko na mamie)– unikać butelek i smoczka-uspokajacza– nie stosować kapturków do karmienia (chyba, że na zalecenie i pod kontrolą certyfikowanej doradczyni laktacyjnej)– nie spowijać, nie zawijać dziecku rączek, nie zakładać „łapek, aby mogło dotykać buzi i w ten sposób stymulować odruch ssania, a także aby mogło w ten sposób okazywać głód– nie przegrzewać dziecka, aby nie broniło się przed przegrzaniem zapadając w sen– przed karmieniem rozwinąć z kocyka, trochę rozebrać, umożliwić bliskie przytulenie do mamy :)

Ból przy karmieniu:Ból brodawek przy karmieniu jest zawsze wskazaniem do konsultacji ze specjalistką, czyli najlepiej z certyfikowaną doradczynią laktacyjną. Może mieć wiele przyczyn; najczęstsza to zbyt płytkie przystawianie się dziecka. Jeśli dziecko zbyt płytko chwyta pierś, nie będzie w stanie dobrze pobierać pokarmu, nie naje się i nie będzie wystarczająco stymulować laktacji. Po pewnym czasie pojawią się problemy z ilością pokarmu i z odżywieniem malucha. Dlatego nie ma sensu zaciskać zębów i powtarzać sobie, że to minie – trzeba udać się po pomoc.

Ból może być spowodowany także grzybicą piersi, objawem Raynauda, zastojem… Może być także fizjologiczny, szczególnie, gdy kobieta ma w ogóle bardzo wrażliwe piersi. Jednak taki ból powinien mijać po chwili i nie pojawiać się między karmieniami. W innym przypadku koniecznie trzeba to skonsultować.

Poranione, obtarte, bolące brodawki:Oprócz niezbędnej konsultacji u specjalistki przydadzą się sposoby, żeby ulżyć sobie w bólu. Oto, co może pomóc:

– wietrzenie, wietrzenie, wietrzenie– smarowanie swoim mlekiem– odpoczynek, przyjemne myśli, relaks– lekko ciepłe okłady– staniki i ubrania z bawełny, często zmieniane– jeśli wkładki laktacyjne, to także często zmieniane– specjalne kompresy żelowe– lanolina do smarowania– dbanie o dobre przystawienie dziecka przy karmieniu i wygodną pozycję dla siebie.

Nawał, zastój, obrzęk:Jeśli dochodzi do nawału i następnie do obrzęku piersi, dziecku będzie coraz trudniej pić z piersi, ponieważ twardą pierś ciężko dobrze uchwycić oraz dlatego, że z opuchniętej piersi mleko z trudem wypływa. Może się też zdarzyć, że maluch w efekcie będzie chwytał brodawkę zbyt płytko i ją uszkodzi. Jest kilka rzeczy, które warto zrobić, zanim spotkamy się z doradczynią laktacyjną (a może spotkanie nie będzie nawet potrzebne):

– rozgrzanie piersi przed karmieniem (na przykład ciepłym prysznicem lub ogrzaną pieluszką tetrową)– odciągnięcie pokarmu laktatorem, aż otoczka brodawki stanie się miękka (to może być kilkanaście mililitrów albo całkiem duża ilość; najważniejsze jest, żebyś poczuła wyraźną ulgę w piersi). Jeśli jest trudno, spróbuj ogrzewania, relaksu, spróbuj ręcznie lub poproś partnera – niektórzy mężowie potrafią na chwilę zastąpić dziecko i ulżyć partnerce w nawale– po karmieniu chłodny okład; to przyniesie ulgę oraz trochę zmniejszy laktację– karmienie dziecka na żądanie– jeśli cierpi tylko jedna pierś, nie zaniedbujmy drugiej, żeby za chwilę sytuacja się nie odwróciła– odpoczynek– unikanie obcisłych ubrań– w razie zaczerwienienia piersi, gorączki, osłabienia, objawów grypopodobnych trzeba pilnie udać się do doradczyni laktacyjnej lub lekarza, żeby leczyć ewentualne zapalenie piersi.

Bibliografia:

„Karmienie piersią w teorii i praktyce. Podręcznik dla Doradców i Konsultantów laktacyjnych oraz położnych, pielęgniarek i lekarzy”

„Po prostu piersią” Gill Rapley, Tracey Murkett

„Poród naturalny” Ina May Gaskin

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5433692/

Trudności w karmieniu piersią – jak sobie radzić?

26 lutego 2019

Telefon: 692 713 669

e-mail: biuro@nocnaniania.com

WROĆ DO BLOGA

Znajdziecie nas też na:

Nocna Niania - Wrocław, Kraków, Poznań, Warszawa | Niania 24 i Doradca Laktacyjny / Wszelkie prawa zastrzeżone.